Archive for October 24, 2011

Jeśli rozmiar się liczy, zwiększysz go kwasem

Stosowane dotychczas metody powiększenia członka o udokumentowanej skuteczności, wiązały się z dość skomplikowanymi operacjami chirurgicznymi, które niosły ze sobą ryzyko komplikacji. Jako, że 7-10 cm prącia znajduje się wewnątrz ciała, to operacja polegała na jego „wysunięciu” na zewnątrz. Skutkiem ubocznym takiego zabiegu mogła być utrata erekcji lub zniekształcenie penisa. Przełomem może być zastosowanie do tego celu kwasu hialuronowego. Kwas hialuronowy w medycynie estetycznej wykorzystywany jest nie od dziś. To nim kobiety namiętnie wypełniają zmarszczki, powiększają usta i piersi. Skoro panie mogą powiększać sobie różne części ciała, to dlaczego z tych dobrodziejstw nie mieliby skorzystać także panowie?Kwas hialuronowy jest w pełni bezpieczny dla naszego organizmu. Zabieg przeprowadzany jest w znieczuleniu miejscowym i trwa ok. 40 min. Polega na wstrzyknięciu do penisa żelu na bazie kwasu hialuronowego przez 2-3 mm nacięcia lub nakłucia. Nacięcia z biegiem czasu nie pozostawiają żadnych śladów. Zabieg daje natychmiastowe rezultaty, które utrzymują się do 2 lat. Po tym czasie kwas hialuronowy ulega całkowitemu wchłonięciu, a penis wraca do normalnych rozmiarów. Wadą jest jednak cena, która wynosi od 4 do 8 tysięcy złotych, co zważywszy na krótką trwałość efektów, jest dość dużym kosztem. Pamiętaj jednak, że kobieca pochwa ma zaledwie 7 cm długości, więc za nim zaczniesz szukać kontaktów do specjalisty, zastanów się czy na pewno warto realizować swoje fanaberie?
Media

Zraszacz przerwał mecz. Lech spadł z fotela lidera

Widowisko pełne niespodzianek zgotowali 25 tysiącom widzów piłkarze Lechii i Lecha oraz stadion PGE Arena w Gdańsku. Było niezłe tempo, dużo strzałów na bramki i niespodziewana przerwa w grze po tym, jak włączył się jeden zraszaczy. Była też krew z rozbitego łuku brwiowego - zabrakło jednak bramek. Po bezbramkowym remisie “Kolejorz” musiał pożegnać się z fotelem lidera Ekstraklasy.Wychodząc na murawę PGE Areny w Gdańsku piłkarze Lecha byli już pod ścianą. Kilkanaście minut wcześniej piłkarze Śląska Wrocław pokonali u siebie Podbeskidzie i wskoczyli na fotel lidera. &quot Kolejorz&quot , aby odzyskać prowadzenie, musiał przywieźć do domu trzy punkty. Okazało się to zbyt trudnym zadaniem.
&nbsp

&nbsp

Obie drużyny zaczęły mecz próbując narzucić rywalowi swój styl gry. Tempo gry mogło się podobać, ale obrona zarówno po stronie gospodarzy i gości skutecznie uniemożliwiała przeprowadzenie groźnych ataków. W tej części gry najlepszą sytuację miał Artiom Rudniew, który w 23. minucie dostał podanie od Semira Stilicia i strzelił między nogami jednego z obrońców Lechii. Piłka minęła bramkarza, ale odbiła się od słupka.
Ostudzone emocje
Niedługo po tej sytuacji włączył się jeden ze zraszaczy na zbudowanym specjalnie na Euro 2012 stadionie. Piłkarze mieli przymusowe sześć minut przerwy do czasu, gdy służby techniczne uporały się z awarią. Po wznowieniu gry kilka razy szczęścia próbował Abdou Razack Traore - najlepszy w tym spotkaniu piłkarz Lechii - ale nie był on w stanie pokonać Jasmina Buricia.
Obraz gry nie zmienił się po przerwie - strzelali i piłkarze &quot Kolejorza&quot i biało-zielonych, ale piłka ani razu nie wylądowała w siatce. Ze starcia sam na sam z Traore wyszedł obronną ręką Buric. W 72 minucie głowami zderzyli się Łukasz Surma i Łukasz Drygas, co skończyło się interwencją lekarzy. Surmę zalała krew z rozciętego łuku brwiowego. Na boisko wrócił z bandażem na głowie.
11. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
21 października, piątek
22 października, sobota Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:0
23 października, niedzielaŁKS Łódź - Wisła Kraków 14.30 Legia Warszawa - Widzew Łódź 17.00
24 października, poniedziałekCracovia - Polonia Warszawa 18.30
rs//kdj

  • Kredyt hipoteczny pko
  • |