Archive for November 2011
Porównywarka ubezpieczeń
November 19, 2011 by amster88.
Instytucje finansowe upychają nam coraz więcej ubezpieczeń, dopychając je do różnorakiego typu usług finansowych. Tylko nie dużo użytkowników o polisachubezpieczeniowych wie.
Kiedy da się skorzystać z ubezpieczenia?
Rozerwana instalacja wodna w łazience? A może wypadek, jaki wydarzył sie w czasie zagranicznej wędrówki, czy przywłaszczenie cennego nabytku natychmiast po odejściu z miejsca zakupu?
Gros interesantów instytucji finansowych jest asekurowana od tych gwałtownych kazusów. Banki co i rusz chętniej dokładają do kont, kredytów czy kart polisy ubezpieczeniowe.
Pekao dopisuje je do nieomalże każdego kredytu, z kolei PKO BP przedstawił szczególną ofertę np. w koncie dla starszych osób. Jego użytkownicy w razie gwałtownego wydarzenia takiego jak rabunek czy schorzenie mogą liczyć na wsparcie instytucji finansowej. Na ogół nie dostrzegamy nawet, że opłacamy za ubezpieczenie, dlatego że opłaty są zaliczone do innych kosztów.
Procent konsumentów korzystających z tych pakietów dołączanych do karty kredytowej czy rachunku jest nieznaczny. Gros nawet nie zdaje sobie sprawy, w wyniku których wydarzeń zdoła zrobić użytek z składki.
Chciała poczęstować męża sokiem z benzyną
November 12, 2011 by lenonka9413.
Pewna 45-letnia Włoszka bardzo chciała uśmiercić swojego starszego męża. Mężczyźnie leżącemu w szpitalu próbowała zaaplikować sok jabłkowy wzbogacony o benzynę. Kobieta tak bardzo nalegała, aby mąż wypił jej “soczek”, że zatrzymał ją przebywający akurat w pobliżu karabinier.Mężczyzna, którego wieku nie podano, trafił do szpitala w mieście Locri na południu Włoch. Lekarze stwierdzili, że najprawdopodobniej został otruty, ale na tyle nieskutecznie, że jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.
30-letni Rickie La Touche został uznany winnym uduszenia swojej 28-letniej… czytaj więcej  » Hiszpańska policja zatrzymała w niedzielę w San Martin y Mudrian koło… czytaj więcej  » 45-letnia żona najprawdopodobniej nie chciała dać za wygraną. Przyszła z wizytą do szpitala i przed udaniem się do pokoju męża, przygotowała dla niego " specjalny" podarunek. W szpitalnej kafejce kupiła sok jabłkowy, do którego ukradkiem wstrzyknęła benzynę. Z tak wzbogaconym napojem udała się do partnera. Ten jednak nie chciał go wypić. Kobieta starała się go do tego zmusić i robiła to na tyle agresywnie, że mąż wezwał pielęgniarki.
W oku kamery
Przy łóżku mężczyzny wybuchła sprzeczka, która zainteresowała oficera karabinierów przebywającego w pokoju obok. Na widok funkcjonariusza kobieta próbowała się oddalić, ale została zatrzymana przez stróża prawa.
Zachowanie żony mężczyzny wywołało podejrzliwość funkcjonariuszy. Jak się okazało podczas śledztwa, podejrzenia były jak najbardziej uzasadnione. Kobieta decydując się na przygotowanie trującej mieszanki w szpitalu, popełniła poważny błąd. Kamery monitoringu dokładnie nagrały jak preparowała sok z benzyną. 45-latka została aresztowana i oczekuje na proces.
mk//bgr
Płać zimą, jedź latem
November 7, 2011 by amster88.
Na przełomie listopada i grudnia biura podróży zaczynają promować wyjazdy w ofertach first minute. Wakacje zorganizowane w ten sposób to oszczędność nawet 40 proc. Trzeba jednak uważać, by taka oferta gwarantowała niezmienność ceny od momentu zakupu do chwili wyjazdu. Jak rozsądnie korzystać z ofert turystycznych?O takich wakacjach marzy każdy /materiały prasowe
Wycieczki first minute to kupno w okazyjnej cenie wyjazdu z dużym wyprzedzeniem czasowym. Z kolei urlop wykupiony w ostatniej chwili u touroperatora również niesie za sobą finansowe korzyści. Którą opcję wybrać?
Biura podróży wprowadzając nowy katalog na nadchodzący sezon, sprzedają swoje wycieczki w atrakcyjnych cenach. I mają o co walczyć, gdyż średnio 1,7- 2 mln Polaków planuje urlop z tak dużym wyprzedzeniem.
- Najczęściej promocja rozpoczyna się w listopadzie-grudniu. Wówczas można wykupić wczasy za kwotę mniejszą nawet o 40 proc. - mówi Marko Brinkmann z internetowego biura podróży Tripsta.pl. - Im bliżej sezonu, tym cena jest wyższa- dodaje.
Dodatkową zaletą takich podróży jest fakt, że pośrednicy często do ofert dołączają bonusy, najchętniej w postaci fakultatywnych wycieczek. Co więcej, atutem jest także ogromny wybór terminów i hoteli. To duże udogodnienie dla turystów, którzy mają specjalne wymagania, np. szukają pensjonatu z atrakcjami dla dzieci lub rodzinnymi pokojami. W pełni sezonu natomiast, wybór już nie jest już aż tak duży.
Decydując się na skorzystanie z takiej opcji, należy zwrócić uwagę na to, czy oferta zawiera gwarancję niezmienności ceny. - To ważne, ponieważ jeśli w umowie nie ma zawartej takiej klauzuli, koszt wycieczki może ulec zmianie - mówi Marko Brinkmann z Tripsta.pl. - O cenie wówczas może zadecydować zmiana kursu walut, wzrost kosztów transportu, podatków, opłat lotniskowych - dodaje. Po tych dopłatach może się okazać, że za taka wycieczka wcale nie kosztuje aż tak mało.
Jak to działa?
Decydując się jesienią na wycieczkę latem klienci przeważnie muszą zapłacić na początku 20-30 proc. całej sumy. Resztę należy z reguły uiścić na 30 dni przed wyjazdem. Takie rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Zaletą jest fakt, że w czasie oczekiwania na wyjazd, można w ciągu kilku miesięcy uzbierać całą sumę i nie wpłacać jednorazowo kwoty. Poza tym, nietrudno dostać w pracy urlop, kiedy pracodawca zostanie o nim poinformowany z tak dużym wyprzedzeniem. Dodatkowo, łatwiej znaleźć kogoś do opieki nad domem na czas nieobecności.
Wadę takiego urlopu z pewnością stanowi fakt, że w ciągu np. 8 miesięcy, kiedy turysta oczekuje na wyjazd, może wydarzyć się coś niespodziewanego, co uniemożliwi podróż. Warto sprawdzić, czy oferta zawiera ubezpieczenie od rezygnacji.
Last minute, czyli na ostatnią chwilę
Ci, którzy nie lubią planować urlopu z takim wyprzedzeniem lub tacy, którym został jeszcze niewykorzystany wakacyjny budżet, z pewnością docenią zalety ofert last minute. To wycieczki, na które zostały ostatnie wolne miejsca. Biura podróży, by mieć komplet w samolocie, hotelu czy autokarze wyprzedają wczasy po okazyjnych cenach, w dodatku często w opcji all inclusive. Taka wycieczka jest tańsza, ale pełnowartościowa. Klient ma prawo korzystać z całej palety usług, tak samo jak turysta, który wykupił ofertę wcześniej. Czasami zdarza się jednak tak, że biura podróży odbierają nabywcom ofert last minute prawo do reklamacji. Takie działanie jest bezprawne i warto o nim poinformować rzecznika Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Trzeba też zwrócić uwagę na to, czy rzeczywiście taka oferta jest w promocyjnej cenie. Często to wabik na klienta, który nazwą ma przyciągnąć zainteresowanie. Wtedy koszt wycieczki “promocyjnej” nie różni się bardzo od tej w standardowej ofercie.
Zaletą takich wakacji jest, co oczywiste, cena, ale też spontaniczność. Z drugiej strony jednak w bardzo krótkim czasie trzeba uiścić całą opłatę, zorganizować sobie urlop i dopiąć wszelkie formalności na ostatni guzik.
INTERIA.PL/materiały prasowe
Tragiczny bilans długiego weekendu
November 2, 2011 by lenonka9413.
To był jeden z najtragiczniejszych listopadowych weekendów od lat. Na drogach zginęły 51 osoby zginęło. Policjanci zatrzymali ponad 2 tys. pijanych kierowców
Od piątku trwała policyjna akcja “Znicz 2011″. Więcej funkcjonariuszy było zarówno na drogach krajowych, wyjazdowych z miast, jak i w okolicach cmentarzy. Kontrolowali przede wszystkim prędkość z jaką jadą kierowcy i ich trzeźwość. W dzień Wszystkich Świętych kierowali też ruchem i rozładowali korki w okolicach cmentarzy - gdzie obowiązywały zmiany w organizacji ruchu.
Mimo wysiłków policji w tym roku podczas obchodów dnia Wszystkich Świętych zginęło o wiele więcej osób, niż w ostatnich latach. Na polskich drogach w 464 wypadkach życie straciło 51 osób, a 592 osoby zostały ranne. To najbardziej tragiczna statystyka listopadowego święta od 2001 r., kiedy podczas przedłużonego weekendu, który wówczas również trwał cztery dni, zginęły 62 osoby.
- Patrząc na statystyki można powiedzieć, że najbezpieczniejszym dniem tego weekendu był 1 listopada. Doszło do 77 wypadków, w których zginęły 4 osoby, a 113 zostało rannych. Najtragiczniejszymi dniami był piątek i sobota - w wypadkach ginęło wówczas po kilkanaście osób - podsumował rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.
Jak dodał, największy ruch na drogach był właśnie na początku weekendu kiedy wiele osób zdecydowało się na świąteczne wyjazdy. - Powroty, jak wynika z naszych obserwacji, rozłożyły się w czasie. Spodziewamy się, że część osób będzie wracać jeszcze dzisiaj. Apelujemy do nich o ostrożność, rozwagę i zdjęcie nogi z gazu - zaznaczył.
Policjanci podkreślają, że to właśnie brawura i nadmierna prędkość oraz złe wykonywanie manewrów drogowych np. wyprzedzania - są najczęstszymi przyczynami drogowych tragedii.
W ciągu pięciu dni policjanci, mimo licznych apeli zatrzymali też aż 2128 pijanych kierowców. Najmniej również w poniedziałek - 358.
- Jest to nadal bardzo duża liczba, ale niestety biorąc pod uwagę minione wydłużone weekendy nie jest to rekord - dodał Sokołowski.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za jazdę po spożyciu alkoholu - gdy jego zawartość we krwi kierowcy wynosi od 0,2 do 0,5 promila - grozi zakaz prowadzenia pojazdów do 3 lat, do 30 dni aresztu i do 5 tys. zł grzywny; jeśli stężenie alkoholu przekracza 0,5 promila, kierowcy grozi do 2 lat więzienia i utrata prawa jazdy na 10 lat.